Trwa ponad minutę, jest bardzo dynamiczny i kryje w sobie dużo informacji. Looking for that special somone. Drugi oficjalny trailer GTA IV. Na początku widzimy odwzorowanie mostu brooklińskiego. A chwilę później przybliżenie na samochód. Zatrzymajmy się na nim. Identyczną pracę kamery można zauważyć już w San Andreas. Porównajmy je: Zaraz po tym widzimy postać jadącą samochodem i przyglądającą się lusterko. Kolejny szczegół. W lusterku widać odbicie. To nowość w porównaniu ze starszymi częściami GTA. Teraz spójrzmy na samego Niko. Jego ubranie jest wygniecione, a ręce zmarszczone. Szczegółowość w każdym kroku. Chwilę przed otwarciem się szlabanu widzimy, że Niko chowa się do samochodu. Prawdopodobnie chwilę wcześniej płacił za wjazd na autostradę. Czyżby teraz za jazdę drogą szybkiego ruchu będziemy musieli płacić? Przy okazji. Samochód, którym jeździ nasz bohater to Stallion. Widzimy to na kolejnych dwóch ujęciach. Gra świateł i cieni zniewala, ale warto zwrócić uwagę na Statuę Wolności, która miała się nie pojawić w najnowszym GTA, I znowu sprawdzamy, czy nie ma za nami kogoś. Tym razem Niko upewnia się jak daleko stróże prawa są od jego pojazdu. Przechodzień idący obok jadłodajni wyraźnie coś je. Mamy kolejny dowód na to, że przechodnie żyją własnym życiem. Jednak są również osoby, które wolą zwykłe frankfurterki od ulicznego sprzedawcy. Zaraz, ale czy to zawsze Niko musi być tą złą postacią ? Spójrzmy na boisko, gdzie jeden npc kopie drugiego, który leży. Teraz czas na akcję. Widzimy wyraźnie jak wraz z partnerem, Niko wywarza drzwi z zamkiem i drzazgami. Przy okazji napis na drzwiach to A. Crane. Również skradanie się, bo na to wygląda jest całkiem efektowne. Spójrzmy przez chwilę na graffiti na ścianie. Słynny El Burro znany już z GTA III. Przez chwilę widzimy Niko trzymającego się rozpędzonej ciężarówki. Czy podczas gry będziemy mogli tak wskakiwać ? Jazda motorem nareszcie będzie bardziej realistyczna (tak sądzę), za sprawą kasku, który ma na sobie Bellic. Ciężarówka, którą wyprzedza jest pomazana graffiti. Kobieta, która błaga nas brak agresji wydaje się wystraszona. Mimika twarzy jest świetna, można również to zobaczyć dalej, gdzie Niko jest wściekły. Na diabelskim młynie możemy spostrzec napis Liberty Eye. Obława ? Na to wygląda. Prawdopodobnie jednostki SWAT, a raczej N.O.O.S.E, bo taki napis ma na plecach jeden z komandosów, będą działać, aby schwytać, nie zabić. Strzelaniny wyglądają bardzo realistycznie. Odbijające się łuski, ślady po strzałach na karoserii samochodu jak i szybie. Właśnie przez ostrzelaną szybę widzimy postać, która jest bardzo podobna do Eddiego Pułaskiego z San Andreas. Gdy Bellic zajmuje się Kałasznikovem samochody w tle mają otwarte bagażniki. Spójrzmy, przez chwilę na szyldy i wystawy, Na jednym z nich możemy zobaczyć napis Drugs, a na wielkim szyldzie odwrócony napis Hove Beach. Chwilę później widzimy sklep Binco. Moment przed wybuchem widzimy na ścianie budynku reklamę Sprunka. A z prawej strony przechodnia z paczką. Podczas gdy Niko rozmawia przez telefon, jeden z NPC wstaje z ławki, kolejny stoi i podziwia widoki. Wokół jest pełno śmieci. Wiemy na pewno, że pojawią się helikoptery. Prawdopodobnie zwykły Maverick oraz Hunter.